Zapraszam Państwa na coroczną Galę Złotych Kawek, gdzie zostaną wręczone nagrody dla naj(...) tytułów jakie umilały (lub nie) mi rok 2025. Co mnie zachwyciło, a co pozostawiło niesmak? Co jest godne polecenia? Jaki tytuł wycisnął najwięcej łez, co mnie rozbawiło?... Komu by się chciało wysłuchiwać, a w tym przypadku wyczytywać, pompatycznych wyliczeń, cyferek, tabelek, podziękowań i takich tam zbędnych ozdobników. By nie trzymać Was w niepewności, przejdźmy do sedna! Zaczynamy Galę!
"I... so happy...". Final Fantasy - Love letter
- Quina Quen, FFIX
![]() |
| Alexander Mokhov, FFVI, Rise of the Dark Realms, MTG 2025 |
- Nauczycielu - powiedział. - Czy masz jakieś imię?
- Gra Endera, Orson Scott Card
Staram się dobierać obrazy bądź memy do notek, by choć odrobinę można było je skojarzyć z tytułami opisywanymi poniżej, a przy okazji jakoś urozmaicić jałowe wstępy. Tym razem wybrałam Blow-up Jarka Puczela. Nie chcę wstawiać tu jakiś elaboratów pisanych przez znawców sztuki, ale wpadnie niezamierzona (nad)interpretacja. Wstawiam ten obraz ponieważ wydaje mi się, że najbardziej pasuje do bohaterów, których ułożone bądź nie, szczęśliwe mniej lub bardziej życie w pewnym momencie pryska i muszą stawić czoła trudnościom losu.
Blow-up, Jarek Puczel [2011]
Staram się dobierać obrazy bądź memy do notek, by choć odrobinę można było je skojarzyć z tytułami opisywanymi poniżej, a przy okazji jakoś urozmaicić jałowe wstępy. Tym razem wybrałam Blow-up Jarka Puczela. Nie chcę wstawiać tu jakiś elaboratów pisanych przez znawców sztuki, ale wpadnie niezamierzona (nad)interpretacja. Wstawiam ten obraz ponieważ wydaje mi się, że najbardziej pasuje do bohaterów, których ułożone bądź nie, szczęśliwe mniej lub bardziej życie w pewnym momencie pryska i muszą stawić czoła trudnościom losu.Blow-up, Jarek Puczel [2011]
Etykiety:
Black Paradox,
Gra Endera,
Guara,
Honoriusz Balzac,
Image,
J.P.Fantastica,
Junji Ito,
komiks,
krótka recenzja,
książka,
manga,
Meredith Finch,
Opowiastki jurne,
Orson Scott Card,
Rose,
Saga Endera
Im dłużej post leżakuje, tym lepszy?
Chyba nie całkiem... Ostatnio mało czytam książek, za to nadrabiam ilością komiksów i... mang. Nie sądziłam, że do tych drugich jeszcze wrócę. Zabrzmiało to trochę jakbym przeczytała ich całe stosy, a w rzeczywistości w moje ręce wpadło zaledwie kilka tytułów. Od jakiegoś czasu chodzi za mną Junji Ito, co już widać w poprzednim wpisie. Zaczęłam spokojnie, bo od Kociego pamiętnika, by wkręcić się (jest to kluczowe słowo tutaj) w Uzumaki. Sparafrazuję youtuberki: Klasycznie zacznę od książek (a raczej książki!), później komiksy i manga, by wreszcie zakończyć wpis filmem.Grafika, a raczej jej fragment - Mona Lisa - tematycznie i zarazem klasycznie spod długopisu Chan Hwee Chonga.
Etykiety:
Bill Willingham,
Fables,
film,
Gurihiru,
Gwenpool,
Hastings,
Junji Ito,
komiks,
krótka recenzja,
książka,
manga,
Patty Jenkins,
Richard A. Knaak,
Saga Diablo,
Uzumaki,
Vertigo,
Wonder Woman
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



