Gala Złotych Kawek 2025

Zapraszam Państwa na coroczną Galę Złotych Kawek, gdzie zostaną wręczone nagrody dla naj(...) tytułów jakie umilały (lub nie) mi rok 2025. Co mnie zachwyciło, a co pozostawiło niesmak? Co jest godne polecenia? Jaki tytuł wycisnął najwięcej łez, co mnie rozbawiło?... Komu by się chciało wysłuchiwać, a w tym przypadku wyczytywać, pompatycznych wyliczeń, cyferek, tabelek, podziękowań i takich tam zbędnych ozdobników. By nie trzymać Was w niepewności, przejdźmy do sedna! Zaczynamy Galę!

"I... so happy...". Final Fantasy - Love letter

- Quina Quen, FFIX

https://cards.scryfall.io/art_crop/front/9/5/953c7338-e30d-452c-89ff-0c5fca690b2f.jpg?1748705207
Alexander Mokhov, FFVI, Rise of the Dark Realms, MTG 2025
 
Final Fantasy. Seria gier będąca na rynku od 38 lat, a ja ją poznałam dopiero w tym roku. Może źle się wyraziłam, bo tytuł kojarzyłam już z czasów licealnych, kiedy koleżanki wzdychały do Vincenta (FF7). Obserwowałam, choć przyznam nie jakoś uważnie, stream kolegi gdy ten wraz z Clivem i Jill ratował Valistheę (FF16), a także jego przygody z trójką bohaterów z FF7 Remake. Czy te opowieści, streamy zachęciły mnie do gry? Nie bardzo. Impulsem była zapowiedź dodatku do gry Magic the Gathering we współpracy z Final Fantasy. No jak już mam grać kartami z Cloudem, Sephirothem czy jakimiś białymi latającymi miśkami, to może fajnie by było choć trochę rozeznać się w historii, doświadczyć jej, a nie tylko suche teksty z wikipedii lub lore wideo. 

- Nauczycielu - powiedział. - Czy masz jakieś imię?

- Gra Endera, Orson Scott Card

Staram się dobierać obrazy bądź memy do notek, by choć odrobinę można było je skojarzyć z tytułami opisywanymi poniżej, a przy okazji jakoś urozmaicić jałowe wstępy. Tym razem wybrałam Blow-up Jarka Puczela. Nie chcę wstawiać tu jakiś elaboratów pisanych przez znawców sztuki, ale wpadnie niezamierzona (nad)interpretacja. Wstawiam ten obraz ponieważ wydaje mi się, że najbardziej pasuje do bohaterów, których ułożone bądź nie, szczęśliwe mniej lub bardziej życie w pewnym momencie pryska i muszą stawić czoła trudnościom losu.

Blow-up, Jarek Puczel [2011]

Im dłużej post leżakuje, tym lepszy?

Chyba nie całkiem... Ostatnio mało czytam książek, za to nadrabiam ilością komiksów i... mang. Nie sądziłam, że do tych drugich jeszcze wrócę. Zabrzmiało to trochę jakbym przeczytała ich całe stosy, a w rzeczywistości w moje ręce wpadło zaledwie kilka tytułów. Od jakiegoś czasu chodzi za mną Junji Ito, co już widać w poprzednim wpisie. Zaczęłam spokojnie, bo od Kociego pamiętnika, by wkręcić się (jest to kluczowe słowo tutaj) w Uzumaki. Sparafrazuję youtuberki: Klasycznie zacznę od książek (a raczej książki!), później komiksy i manga, by wreszcie zakończyć wpis filmem.

Grafika, a raczej jej fragment - Mona Lisa - tematycznie i zarazem klasycznie spod długopisu Chan Hwee Chonga.